6 mar 2021

Zbawienie cz. II

 

Skoro mamy już świadomość, że wobec Bożej sprawiedliwości jesteśmy ludźmi nieposłusznymi, łamiącymi prawo Boże, za które grozi nam jedna kara-śmierć. W tym miejscu należy bardzo stanowczo po raz kolejny podkreślić, że Bóg nikogo nie straszy śmiercią, ale ostrzega nas przed konsekwencjami, wynikającymi z łamania prawa. To, jest to jak najbardziej odpowiedni moment, na zadanie bardzo ważnego pytania: Czy jest jakakolwiek nadzieja, aby jej uniknąć? Owszem, taka szansa istnieje! Gdzie jej szukać? To bardzo ważne pytanie. Gdyż od wyboru drogi, którą będziemy podążali zależy nasza przyszłość.

Wielką tragedią jest, że ludzie wierzący w Boga, deklarujący, że Jego słowo jest dla nich autorytetem, całkowicie pomijają fragment z II Listu do Tymoteusza 3/16-17, tworząc na swą zgubę oraz swoich wyznawców nauki o drodze do zbawienia, które nie mają potwierdzenia w Słowie Bożym.

 Należy pamiętać, że Boży przeciwnik nie śpi. Jego najgroźniejszą bronią, jest mieszanie prawdy z kłamstwem. Dlaczego to jest tak niebezpieczne? Pismo w wielu miejscach mówi nam, że żaden kłamca nie odziedziczy Królestwa Bożego:

Udziałem zaś bojaźliwych i niewierzących, i skalanych, i zabójców, i wszeteczników, i czarowników, i bałwochwalców i wszystkich kłamców będzie jezioro płonące ogniem i siarką. To jest śmierć druga. Obj. 21/8

Błogosławieni, którzy piorą swoje szaty, aby mieli prawo do drzewa żywota i mogli wejść przez bramy do miasta. Na zewnątrz są psy i czarownicy, i wszetecznicy, i zabójcy, i bałwochwalcy, i wszyscy, którzy miłują kłamstwo i czynią je. Obj. 22/14-15

Jeśli człowiek uzna kłamstwo za prawdę, czyż nie będzie orędownikiem kłamstwa? Jak najbardziej tak!!! Jest jeszcze druga możliwość: Uznanie prawdy za kłamstwo i odrzucenie jej. Czyż to nie sprawi, że będziemy żyli tylko kłamstwem? Po raz drugi należy zdecydowanie powiedzieć, że tak!!! Proszę zauważyć, że dzięki tej metodzie diabeł nie musi się wcale wysilać, aby usidlić miliony ludzi.

Podpierając się tekstami biblijnymi, Boży przeciwnik, stworzył nie jedną, lecz kilka dróg, które miałyby prowadzić do zbawienia człowieka. Przyjrzyjmy się niektórym twierdzeniom, dotyczącym drogi do zbawienia. Czy zatem, jeżeli jeden z kościołów twierdzi, że tylko wiara w tak zwaną trójcę zbawi człowieka. Jest to prawda? A jeżeli inny mówi, że wystarczy tylko wyznać Jezusa Chrystusa. Czy to jest prawda? A jeśli spotkamy się ze stwierdzeniem, że człowiek raz zbawiony, jest na zawsze zbawiony. Czy to też jest prawda? Wykryj błędy, a poznasz prawdę. Pokażę to na przykładzie ostatniego stwierdzenia.

W liście do Rzymian 8/30 padają następujące słowa:

„A których przeznaczył, tych i powołał, a których powołał, tych i usprawiedliwił, a których usprawiedliwił, tych i uwielbił.”.

Czy tego fragmentu można użyć do poparcia tezy, że człowiek raz zbawiony jest na zawsze zbawiony, jak robią to zwolennicy tej nauki?

Nie sądzę, aby tak było. Ten tekst, jak najbardziej mówi o powołaniu przez Boga. Tylko, w oparciu o jakie kryteria Bóg dokonuje wyboru?

Czy na podstawie jednej chwili, kiedy stajemy się ludźmi wierzącymi? Gdyby tak to się miało odbywać, to pamiętajmy, że takie powołanie byłoby raz na zawsze. Nie miałoby żadnego znaczenia, że jutro zmienię zdanie i będę chodził swoimi drogami. To by nie najlepiej świadczyło o naszym Stwórcy, gdyż jednym z atrybutów Boga jest wszechwiedza. W tym przypadku wszechwiedza nie zadziałała, a Bóg po prostu się pomylił. Oczywiście jest to jak najbardziej błędny wniosek, który powstaje przy błędnym założeniu.

Nasz Stwórca przy powołaniu i usprawiedliwieniu kieruje się wyłącznie wszechwiedzą i na podstawie całego życia człowieka dokonuje powołania, a nie jednej chwili. Dlatego nigdy się myli. Należy również pamiętać, że tylko ten:

… kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. Mat 24/13

Oraz, że:

… sprawiedliwy mój z wiary żyć będzie; lecz jeśli się cofnie, nie będzie dusza moja miała w nim upodobania. Hebr.10/38

Zatem, jeśli w/w poglądy są nieprawdziwe, a ja wierzę, że są, to gdzie szukać drogi do zbawienia? Z punktu widzenia człowieka wierzącego, tylko Biblia jako głos Boga zawiera drogę, którą powinien kroczyć każdy człowiek, który pragnie być zbawiony. Dlaczego akurat ona? Z jednego bardzo ważnego powodu, o którym czytamy w wspomnianym już przeze mnie fragmencie z II Listu do Tymoteusza 3/16-17:

Całe Pismo przez Boga jest natchnione

Oraz z roli, jaką Bóg wyznaczył swemu słowu:

 i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany.

Jak trudno jest uwierzyć ludziom, że jedynym autorem Biblii jest Bóg, który jest prawdomówny. Od pierwszego zdania „Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię.”, aż do ostatniego „Łaska Pana Jezusa niech będzie z wszystkimi. Amen.”, mamy do czynienia wyłącznie z prawdą. Negując, odrzucając choćby jeden wyraz, odrzucamy jedynego, prawdziwego, wiecznie żyjącego Boga Ojca naszego Zbawiciela, Pana Jezusa. Możemy nie rozumieć jakiś kwestii, ale, czy to upoważnia nas do zniekształcenia, dostosowania Biblii do tego w co lub kogo wierzymy? Oczywiście, że nie!!! Gdyż tylko Słowo Boże jest pożyteczne do nauki oraz do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości.

Jest jeszcze jedna rola Słowa Bożego, aby człowiek był w oczach Bożych doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany. To wykrywanie błędów, dzięki którym człowiek może odrzucić kłamstwo i żyć w prawdzie, która prowadzi do Boga Ojca i Jezusa Chrystusa jedynego naszego Zbawiciela. cdn.

 

 

 

 

 

 

 

5 sty 2021

Opieka i schronienie

 

 

 

         W obliczu epidemii, która zbiera śmiertelne żniwo, czy człowiek jest bezradny? Jako osoba wierząca w jedynego prawdziwego Boga, z całą powagą odpowiem, że absolutnie tak być nie musi! Gdyż jednego możemy być całkowicie pewni: Jeżeli On, składa jakąkolwiek obietnicę, czy to ku dobremu, czy też obietnicę odpłaty za złe postępowanie, niewątpliwie one się spełnią. Przyjrzyjmy się jednej z nich, która jak najbardziej pasuje do obecnej sytuacji.

       Blisko 10 lat temu na blogu umieściłem post pt. „Opieka Najwyższego”. Tym krótkim artykułem pragnąłem zwrócić uwagę na Psalm 91 i płynącemu z niego zapewnieniu ze strony Boga. Oto one:

Bo On wybawi cię z sidła ptasznika i od zgubnej zarazy. Piórami swymi okryje cię. I pod skrzydłami jego znajdziesz schronienie. Wierność jego jest tarczą i puklerzem. Nie ulękniesz się strachu ciemności, ani moru, który poraża w południe. Chociaż padnie u boku twego tysiąc, a dziesięć tysięcy po prawicy twojej, ciebie to jednak nie dotknie.  w. 3-7

 

Nie dosięgnie cię nic złego i plaga nie zbliży się do namiotu twego… w.10

Skoro nasz Bóg Ojciec przez swego Syna, Pana Jezusa daje nam swoje słowo, to nie ma takiej siły, która mogłaby sprawić, że Boże obietnice nie spełniłyby się. Jednakże w tym miejscu należy postawić bardzo ważne pytanie: Czy wszyscy mogą liczyć na taką ochronę? Jak najbardziej, każdy człowiek może zostać objęty Bożą opieką, o ile nie popełnił grzechu śmiertelnego. Lecz należy pamiętać, że to Bóg Ojciec skierował do nas to zaproszenie i to On ustalił warunki skorzystania z niego.

Dlatego oddajmy głos Biblii, aby się samemu przekonać, co należy zrobić, aby być objętym opieką Bożą:

Kto mieszka pod osłoną Najwyższego, kto przebywa w cieniu Wszechmocnego, ten mówi do Pana: Ucieczko moja i twierdzo moja, Boże mój, któremu ufam. w. 1-2

Kto może mieszkać pod osłona Najwyższego i przebywać w jego cieniu? Częściowo na to pytanie odpowiada werset drugi. Człowiek, który całą swoją ufność pokłada w Bogu i uczynił Go dla siebie twierdzą i schronieniem. A, kto ufa Bogu? Ten, kto go poznał i uwierzył w Niego. Ten, kto jest posłuszny jego woli. Ten, kto przestrzega jego przykazań.

Zatem jak to jest, że ludzie modlą się do Boga o ochronę, uzdrowienie, a On nie odpowiada. Zapadają na choroby najbliżsi, przyjaciele i umierają, a On nadal milczy. Zapewne bardzo wielu ludzi powie, że przecież ja wierzę w Boga, przestrzegam Jego przykazań, okazuje mu posłuszeństwo, a nie mam Jego ochrony, opieki tak jak obiecał, dał słowo w psalmie 91 i nie tylko. O co tu chodzi?

Boży przeciwnik, szatan wymyślił straszliwą broń. Pomieszał prawdę z kłamstwem. W jednym z artykułów pisałem jak bardzo niebezpieczna jest to broń. Konsekwencją jej stosowania jest uznanie prawdy za kłamstwo lub kłamstwa za prawdę. W jednym i w drugim przypadku zwycięża szatan, natomiast zawsze przegranym jest człowiek. Gdyż nigdy nie pozna czystej prawdy. Czy można się przed tym uchronić? Jak najbardziej tak!!!

Przede wszystkim należy uznać, że:

Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany.

Oznacza to, że poza Biblią nie ma żadnego innego autorytetu w sprawach wiary. Ktoś może powiedzieć: No dobrze, ale przecież nasi pasterze cytują nam fragmenty z Pisma Świętego. No właśnie cytują, ale czy nauczają według niego. Czy przypadkiem nie wyrywają z szerszego kontekstu jakiegoś wyrażenia, czy wersetu i później nie mówią wyłącznie od siebie. Wprowadzając swoich słuchaczy w błąd, który skutkuje tym, że twoja wiara nie jest czysta, tylko skażona. Czy masz absolutną pewność?

Czy w sprawie tak fundamentalnej jak wiara w Boga, od której zależy nasza przyszłość i jak najbardziej teraźniejszość, można ślepo wierzyć swoim pasterzom? Znów odpowiem słowami Biblii:

Bracia zaś wyprawili zaraz w nocy Pawła i Sylasa do Berei; ci, gdy tam przybyli, udali się do synagogi Żydów, którzy byli szlachetniejszego usposobienia niż owi w Tesalonice; przyjęli oni Słowo z całą gotowością i codziennie badali Pisma, czy tak się rzeczy mają.

Postawa tych Berejczyków jest godna naśladowania, gdyż oni sprawdzali, czy ktoś nie chce ich oszukać, czy mówi im prawdę na temat wiary. Dla nich najważniejsza była wyłącznie prawda, dlatego codziennie badali pisma, czy rzeczywiście słowa opowiadającego im na temat wiary, Boga, Zbawienia są zgodne z nimi.

Drogi Czytelniku sam sprawdź, czy twój pasterz naucza cię rzetelnie. Zacząłbym od sprawdzenia, czy twoja wiara oparta jest na przykazaniach, które są zapisane w II Księdze Mojżeszowej w rozdziale 20 wersety 1-17

Warto także zastosować w swym życiu słowa z Listu do Efezjan 6/10-17

...Przywdziejcie całą zbroję Bożą, abyście mogli ostać się przed zasadzkami diabelskimi. Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich...

Moja lista autorytetów jest krótka i zamknięta. Należą do niej Bóg Ojciec, Jego Syn-Pan Jezus i Słowo Boże. Tylko im ufam bezgranicznie!  

       Całkowicie jestem pewien, że ten kto mieszka pod osłoną jedynego prawdziwego Boga i przebywa w cieniu Wszechmocnego, który jest Ojcem naszego Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa, może spać spokojnie. Bóg dał swoje słowo, że nic złego mu się nie stanie. Ja w to wierzę.

Życzę wszystkim mądrości Bożej, aby samodzielnie mogli wyłącznie w oparciu o Słowo Boże, sprawdzić swoją wiarę. Ono powie nam prawdę, czy idziemy w dobrym kierunku, czy też zboczyliśmy z drogi Bożej. Stwórca w wielu miejscach dał zapewnienie, że jeżeli tylko będziemy słuchali Jego głosu, chodzili Jego drogami, przestrzegali Jego praw, to On będzie z nami, dopóki my będziemy z Nim. Jestem głęboko przekonany, że jeżeli ktoś szczerze pragnie zbliżyć się do Boga Ojca, do Jezusa Chrystusa, to zostanie mu to dane.

 

 

 

 

 

 

 

25 lis 2019

Zbawienie cz. I


Czy to tylko mrzonka, utopia ? Czy może szansa na lepsze, szczęśliwsze życie ? Dla ludzi niewierzących w Boga, nic nie znaczący termin, który bardzo często wywołuje drwiący uśmieszek na ich twarzach. Natomiast dla osób wierzących w Boga, zbawienie jest jedyną w swoim rodzaju szansą na lepsze, wieczne życie. Jednego możemy być całkowicie pewni. Jedna ze stron na pewno się myli. Tylko, która?
Jeśli ludzie niewierzący mają rację, to śmierć człowieka jest jego definitywnym końcem. Bez jakiejkolwiek przyszłości. Natomiast, jeśli to ludzie wierzący mają rację, wówczas śmierć, jest tylko etapem przejściowym do życia wiecznego.
Ten dylemat można rozwiązać jedynie na polu wiary. To wyłącznie od każdego z nas  zależy, komu zaufam, komu dam wiarę. Ja zdecydowanie opowiadam się po stronie ludzi wierzących. Szanuje zdanie ludzi niewierzących, ale całkowicie się z nim nie zgadzam. Nie przekonały mnie ich argumenty. Za to, całkowicie uwierzyłem w słowa, zapewnienia jedynego prawdziwego Boga Ojca, który przez swego Syna Jezusa Chrystusa, zaoferował mi, dał słowo na lepsze, szczęśliwsze życie w Jego wiecznym Królestwie.
Zatem: Czym jest zbawienie ? Najlepiej jak na to pytanie odpowie sama Biblia: Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił. Efez 2/8-10
Bóg Ojciec przez swego Syna, Pana Jezusa, okazał nam łaskę, która jest niezasłużonym darem. Tak, drodzy Czytelnicy, nie zasługujemy na zbawienie, na życie wieczne, które jest nie tylko Bożym darem, ale również wyrazem miłości, troski i przywiązania Boga, do swego stworzenia. Dlaczego ?
        Na początku Bóg stworzył ziemię i wszystko, co się na niej znajduje. Uczynił to wszystko z myślą o jednym stworzeniu-o nas. Kiedy Bóg w szóstym dniu na swoje wyobrażenie stworzył człowieka, dał mu wolną wolę oraz zadatek mądrości. Takiego człowieka osadził  w ogrodzie Eden i dał mu bardzo proste polecenie:
I dał Pan Bóg człowiekowi taki rozkaz: Z każdego drzewa tego ogrodu możesz jeść, ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy tylko zjesz z niego, na pewno umrzesz. I Mojż. 2/16-17
Z tego fragmentu bardzo jasno wynika, że Stwórca wyraźnie ostrzega swoje stworzenie, przed konsekwencją złamania Jego prawa: Jeśli zjesz, popełnisz grzech, czyli staniesz się nieposłuszny i z tego powodu będziesz musiał ponieść śmierć-mówi Bóg do Adama. Który dzięki wolnej woli może sam dokonać wyboru, a dzięki kolejnemu darowi - zaliczce mądrości Bożej, sam może ocenić, co jest dla niego dobre, a co nie. Jak wiemy ostrzeżony przez Stwórcę Adam, bagatelizuje Boże ostrzeżenie i doświadcza konsekwencji Bożych słów-930 lat później umiera. W tym temacie list do Rzymian 6/23 również nie pozostawia żadnych złudzeń:
Albowiem zapłata za grzech jest śmierć…
 Biblia  jednoznacznie mówi, że nie tylko Adam z Ewą byli grzesznikami, ale że my wszyscy staliśmy się niesprawiedliwi w oczach Bożych, gdyż każdy z nas popełnił w swym życiu grzech.  W liście do Rzym. 3/10, czytamy: …Nie ma ani jednego sprawiedliwego. Oraz …na wszystkich ludzi śmierć przyszła, bo wszyscy zgrzeszyli… Rzym. 5/12.
Jedynym wyjątkiem wśród rodzaju ludzkiego jest, człowiek Jezus Chrystus. Tylko o Nim Słowo Boże mówi, że:
On grzechu nie popełnił ani nie znaleziono zdrady w ustach jego...I Piotra 1/22
Bardzo ważne jest, abyśmy mieli pełną świadomość naszego nieposłuszeństwa wobec Bożego prawa, Bożej mądrości, prawdy i miłości. Oraz pamiętali  o konsekwencjach związanych z brakiem posłuszeństwa. Niech w końcu dotrze do naszych umysłów fakt, że skoro wszyscy jesteśmy grzesznikami, to wszyscy podlegamy jednej karze, czyli śmierci i nie ważne jest, jaki rodzaj grzechu popełniliśmy. Za grzech jest śmierć !!! Zapewne w wielu umysłach pojawi się myśl, że jest to straszenie opornych śmiercią. Nic bardziej mylnego. Bóg nikogo nie straszy, a jedynie ostrzega. Tak było i jest od samego początku.
Poniżej przedstawiam fragment, który obnaża tych wszystkich, którzy przedstawiają Boga, jako despotę, tyrana, któremu jedynie zależy na karaniu swoich poddanych śmiercią:
 POWIEDZ IM: JAKOM ŻYW-MÓWI WSZECHMOCNY PAN-NIE MAM UPODOBANIA W ŚMIERCI BEZBOŻNEGO, A RACZEJ, BY SIĘ BEZBOŻNY ODWRÓCIŁ OD SWOJEJ DROGI, A ŻYŁ. ZAWRÓCCIE, ZAWRÓĆCIE ZE SWOICH ZŁYCH DRÓG ! DLACZEGO MACIE UMRZEC DOMU IZRAELSKI ?    Ezech.33/11
Oto prawdziwe pragnienie Boga, który bezgranicznie kocha swoje stworzenie i wraz ze swoim Synem zrobił dosłownie wszystko, aby uchronić nas przed konsekwencjami naszego nieposłuszeństwa i dać szanse każdemu człowiekowi na życie wieczne. Jeżeli ktokolwiek jest winien, to wyłącznie my, gdyż mimo Bożych darów w postaci wolnej woli i zadatku mądrości Bożej, dokonujemy złych wyborów, łamiąc Boże prawo. c.d.n


31 mar 2019

Grzeszna natura cz. V






       Od początku naszej historii , zbuntowany anioł względem człowieka używa wszelkich dostępnych metod,  aby tylko oddalić nas od Stwórcy. W stosunku do Ewy zasiał wątpliwość i użył kłamstwa.  Przez długie wieki średniowiecza używał ognia i miecza w walce z tymi, którzy strzegli świadectwa Pana Jezusa i przestrzegali przykazań Bożych. Mimo wielu zwycięstw ta metoda jednak zawiodła. Słowo Boże, zgodnie z poleceniem Jezusa Chrystusa  zaczęło docierać, do co raz to szerszej grupy ludzi.
Dlatego, w naszych czasach wrócił do sprawdzonej metody, czyli kłamstwa. Jego podstęp  polega na tym, że miesza kłamstwo z prawdą. To bardzo wredna, podstępna i groźna  broń. Jak jest ona szkodliwa, przekonał się Adam z Ewą. Nie mam tu jedynie na myśli wygnania ich z raju, ale coś bardziej gorszego. Mam na myśli śmierć.
Tak jak z powodu pierwszego-jednego grzechu, śmierć stała się udziałem nas wszystkich:
Przeto jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć…Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć… Rzym 5/12 i 6/23
 Tak z powodu wyznawania, głoszenia jednej niebiblijnej nauki, śmierć, tylko tym razem wieczna, spadnie na każdego, kto jej  nie odrzuci, ale będzie w niej trwał do końca. Wiem, że zaraz pojawią się głosy, że straszę ludzi. Nie, to nie jest straszenie, ale, jest to nieuchronna konsekwencja wiary, która oparta jest na kłamstwie.
Bóg nie uczynił człowieka głupim. To on sam stawia się w gronie głupców. Ale obdarzył nas szarymi komórkami, abyśmy myśleli. Otrzymaliśmy również od Niego jako dar, wolną wolę, abyśmy samodzielnie mogli podejmować wszelkiego rodzaju decyzje. Ponosząc konsekwencje naszych wyborów-dobre lub złe.
           Przyjrzyjmy się nauce o grzesznej naturze człowieka, którą to podobno, każdy potomek po Adamie, dziedziczy, w wyniku upadku pierwszej pary. Już samo stwierdzenie, że odziedziczyliśmy coś złego, niedobrego, z winy Adama i Ewy, powinno nam dać do myślenia. Adam z Ewą zgrzeszyli, a my musimy ponosić konsekwencje ich upadku. Czy jest to sprawiedliwe ?
Bóg jest miłością, czytamy w I Jan 4/8. Jest również pełen łaski i miłosierdzia. To jedna strona medalu. Druga, mówi nam, że Bóg jest także sprawiedliwy. Więcej, sprawiedliwość Boża jest podstawą tronu Bożego. Każdy kto uderza w Bożą sprawiedliwość uderza w Boży tron i w tego kto na nim siedzi. Jak już wspomniałem zwolennicy grzesznej natury człowieka twierdzą, że wszyscy po upadku Adama i Ewy rodzą się z grzeszną naturą. Jak to się ma do Słowa Bożego? Co jest podstawą sprawiedliwości Bożej? Przypomnę tą podstawową zasadę po raz kolejny!!!
W Księdze Ezechiela 18/20 czytamy:
Człowiek, który grzeszy, umrze. Syn nie poniesie kary za winę ojca ani ojciec nie poniesie kary za winę syna. Sprawiedliwość będzie zaliczona sprawiedliwemu, a bezbożność spadnie na bezbożnego.
Oraz
Nie poniosą śmierci ojcowie za synów ani nie poniosą śmierci synowie za ojców; każdy za swój grzech poniesie śmierć. V Mojż. 24/16
Czy w świetle tych dwóch fragmentów biblijnych, zwolennicy grzesznej natury człowieka nie podważają zasad Bożej sprawiedliwości ? Według mojego poznania, jak najbardziej tak!!! Jak można nie dostrzegać fundamentu Bożej sprawiedliwości? Człowiek jest ślepy wtedy, kiedy żyje w grzechu. Nie dostrzega prawdy, gdyż nie ma w nim mądrości Bożej. Prawdą natomiast jest to, że grzechem jest wierzyć w grzeszną naturę człowieka.
Bóg i jego zasady zawsze są sprawiedliwe. Wyłącznie my jesteśmy niesprawiedliwi, kiedy nie chodzimy Bożymi drogami. Komu zależy, aby podważyć Boży fundament  sprawiedliwości? Oczywiście szatanowi. Kto mu w tym pomaga? Oczywiście zwolennicy grzesznej natury człowieka.
        W Słowie Bożym czytamy:
Zwleczcie z siebie starego człowieka wraz z jego poprzednim postępowaniem, którego gubią zwodnicze rządze, i odnówcie się w duchu umysłu waszego, a obleczcie się w nowego człowieka, który jest stworzony według Boga w sprawiedliwości i świętości prawdy. Efez. 4/22-24

A nie upodabniajcie się do tego świata, ale się przemieńcie przez odnowienie umysłu waszego, abyście umieli rozróżnić, co jest wolą Bożą, co jest dobre, miłe i doskonałe.   Rzym 12/2
Czy z grzeszną naturą jest to w ogóle możliwe? Pamiętając o tym, że posiadamy ją od urodzenia jako element stały, wrodzony, jest to po prostu nie możliwe. Od narodzin jestem niewolnikiem, zakładnikiem grzechu.
Jednym z warunków skorzystania z ofiary Pana Jezusa jest zmiana naszego postępowania. Jednak z grzeszną naturą nie mogę się zmienić, gdyż zawsze będę czynił zło. Na czynienie dobra nie pozwoli mi zła podstępna, niedobra natura, gdyż od urodzenia to ona kontroluje moje życie.
Zatem Chrystus nie może nam pomóc. Urodzony z grzeszną naturą, mogę jedynie z nią umrzeć na wieki. Oto do jakich wniosków prowadzi wyznawanie poglądu, że rodzimy się z grzeszną naturą. Jest to chore, ale są ludzie, którzy wierzą, że jest to prawdziwy pogląd wynikający ze Słowa Bożego. Są to biedni ludzie, bez żadnej przyszłości, bez społeczności z Jezusem Chrystusem-naszym Zbawicielem!!!
       Zwolennicy grzesznej natury człowieka twierdzą, że grzech Adama i Ewy spowodował nie tylko ich upadek, ale również sprawił, że każde narodzone dziecko, rodzi się ze zmienioną naturą-grzeszną. Nie wiem czy do końca zdają sobie sprawę, jakie to rodzi konsekwencję.
Bóg stworzył człowieka na swoje wyobrażenie. Adam, pod każdym względem był doskonały. Takim stał się na słowo Wszechmogącego Boga. Proszę się przez chwilę zastanowić. Pierwsza para posiadała doskonałą naturę. Czyż takiej nie powinna przekazać swojemu potomstwu? Jak najbardziej tak! Ale zwolennicy grzesznej natury twierdzą, że w wyniku grzechu tak się nie stało i cała ludzkość od Adama i Ewy, posiada już zmienioną naturę. Zatem jaki przy takiej nauce może być jedyny logiczny wniosek: Grzech jest większy od Wszechmogącego Boga. Ponieważ, ktokolwiek lub cokolwiek jest w stanie zmienić coś doskonałego, musi być większy, mocniejszy od tego, kto stworzył doskonałe dzieło. Nie ma innej możliwości.
Oto jak w bardzo prosty sposób szatan walczy z Bogiem i Jego Synem, Panem Jezusem. Coś mi się wydaje, że w pewnym momencie zapragnął być  większy od Wszechmogącego Boga i dzięki grzesznej naturze może żyć tą mrzonką.
Czy zwolennicy grzesznej natury zastanawiali się nad tym? Nie wydaje mi się! Czyż wywyższenie grzechu ponad Wszechmogącego Boga, nie jest wielkim bluźnierstwem? Czy zdają sobie sprawę z faktu, że wierząc w grzeszną naturę człowieka, stają się współtwórcami wielkiego bluźnierstwa ? Do tej pory pewnie nie. Ale od tej chwili, nie będą mieli żadnej wymówki. Nie tym razem!
            Bóg również jest Wszechwiedzący. To kolejny Jego atrybut. Biblia mówi, że zanim świat powstał On o wszystkim, co się na nim wydarzy wiedział.
Zatem jak to się stało, że Bóg dopuścił, iż grzech wyrósł ponad Niego-oczywiście przy założeniu, że zmienił on doskonałe dzieło Boże. Szatan w raju zasiał wątpliwość. Tu również mamy do czynienia z taką samą sytuacją, co w Edenie. W ludzkich umysłach może pojawić się wątpliwość. Jeżeli Bóg jest Wszechwiedzący i dopuścił do sytuacji, że grzech stał się większy od Niego, to może z tą wszechwiedzą u Boga jest coś nie tak. Czyż może być inny logiczny wniosek ? Oczywiście, że tak! Należy tylko odrzucić błędne założenie, że dziedziczymy grzeszną naturę i przyznać się, że grzeszymy, gdyż dokonujemy złych wyborów, łamiąc prawo Boże. Że, gdzieś mamy dobre rady pełnego miłości Ojca. Że wybieramy łatwiejszą, przyjemniejszą drogę w naszym życiu, za którą stoi Boży przeciwnik.
          Kolejne bardzo ważne pytanie, które należy zadać, brzmi: Czy z grzeszną naturą, mam jeszcze wolną wolę ? Przy założeniu, że od chwili narodzin posiadam grzeszną naturę, wolna wola, która jest prawem wyboru, nie istnieje.  A taki tekst jak z I Mojż. 4/6-7:
I rzekł Pan do Kaina. Czemu się gniewasz i czemu zasępiło się twoje obliczę? Wszak byłoby pogodne, gdybyś czynił dobrze, a jeśli nie będziesz czynił dobrze, u drzwi czyha grzech. Kusi cię, lecz ty masz nad nim panować.
Szczególnie o panowaniu nad grzechem, to taki żarcik ze strony Wszechwiedzącego Boga, który zapomniał, że Kain urodził się z grzeszną naturą, z którą niemożliwe jest panowanie nad grzechem. Gdyż to nie ja decyduje o moich wyborach. Ale mieszkająca we mnie od urodzenia, zła, podstępna grzeszna natura, za którą stoi szatan. Skoro tak się rzeczy mają, że za mnie decyduje ktoś inny, to bez względu na to, co ja zrobię, jestem niewinny. Winna jest grzeszna natura, którą posiadam wbrew swojej woli od urodzenie. W tej chwili wszyscy powinniśmy poczuć ulgę, ba, nawet radość z faktu, że to nie my popełniamy grzechy, za które Chrystus umarł na krzyżu. Zatem Bóg nie wyświadcza na żadnej łaski, więcej, niezależnie od ofiary Pana Jezusa, On musi nas wszystkich zbawić, gdyż wszyscy jesteśmy bez grzechu. Winna jest wyłącznie grzeszna natura, która niezależnie od naszej wolnej woli, dokonywała za nas złych wyborów. To jest dopiero diabelska nauka !!! Która zrzuca ze mnie odpowiedzialność, na kogoś innego.
 Boża nauka mówi mi, że jestem stworzeniem obdarzonym prawem wyboru-wolną wolą. Zacytowany powyżej tekst to nie żart ze strony Boga. Żartem  nie są również słowa z  V Mojż. 30/19:
Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię. Położyłem dziś przed tobą życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierz przeto życie, abyś żył, ty i twoje potomstwo.
Jako człowiek wolny, sam podejmuję w swoim życiu decyzje. Dobre lub złe. Wyłącznie ja sam poniosę konsekwencję moich wyborów. Albo to będzie życie wieczne, albo śmierć na wieki. Bóg radzi każdemu z nas, abyśmy wybrali życie. On ze swojej strony zrobił wszystko, abyśmy mogli cieszyć się życiem wiecznym. Czy tak się stanie, w tej chwili zależy to wyłącznie od nas. Od naszej postawy względem Jego zaproszenia, które jest skierowane do wszystkich ludzi. Należy pamiętać, że to On ustala zasady, jakie należy spełnić, aby móc skorzystać z Bożego zaproszenia.
            Nauka o rzekomej grzesznej naturze, którą człowiek dziedziczy w spadku po upadku Adamy i Ewy, naszych pra, pra, pra… rodzicach, nie ma kompletnie nic wspólnego z Biblią. Jest natomiast, bardzo sprytną pułapką stworzoną przez szatana, aby doprowadzić człowieka do oderwania go, od społeczności z Bogiem Ojcem i Panem Jezusem. Jak sam mogłeś się przekonać drogi Czytelniku, nauka ta podważa sprawiedliwość Bożą. Człowiek z grzeszną naturą nie może skorzystać z ofiary Pana Jezusa, gdyż od urodzenia skazany jest na ciągłą przegraną. Z grzeszną naturą człowiek nie może się na nowo narodzić, ona mu na to nie pozwoli. Gdyż zastąpiła wolną wolę. Człowiek w żaden sposób nie może wykorzystać tego Bożego daru, do czynienia dobra. Z powodu mieszkającej w nim złej, podstępnej, niedobrej grzesznej natury, która przejęła całkowitą kontrolę nad życie człowieka. Jakie taka natura może wydawać owoce? Wyłącznie złe! Szatan przez grzeszną naturę wywyższył się ponad Wszechmogącego Boga. Oto skutki wiary w grzeszną naturę człowieka.
Słowa skierowane do Adama w I Mojż. 2/16-17, ostrzegają go, że jak wybierze źle na pewno umrze. Oraz do Kaina 4/6-7, informujące go, że grzech czai się wokół niego, nie w nim, lecz wokół niego, że będzie próbował go zwieść, usidlić, lecz Kain ma nad nim zapanować. Czyli może dokonać wyboru. Już na samym początku Biblii są zaprzeczeniem grzesznej natury człowieka. Ale przecież zwolennicy tej nauki, wiedzą lepiej od Wszechwiedzącego Boga.


25 lis 2018

Imię JHWH, do kogo należy ? cz.3


Nowe Przymierze w kilku miejscach nazywa Boga Ojca, Bogiem Najwyższym:
I oto poczniesz w łonie, i urodzisz syna, i nadasz mu imię Jezus. Ten będzie wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego. I da mu Pan Bóg tron jego ojca Dawida. Łuk. 1/32

A ty, dziecię, prorokiem Najwyższego nazwane będziesz, bo poprzedzać będziesz Pana, aby przygotować drogi jego... Łuk. 1/76

A gdy wyszedł na ląd, zabiegł mu drogę pewien mąż z miasta, który był opętany przez demony i od dłuższego czasu nie nosił odzienia i nie mieszkał w domu, lecz w grobowcach. A gdy ujrzał Jezusa, z krzykiem padł przed nim i donośnym głosem zawołał: Cóż ja mam z tobą, Jezusie, Synu Boga Najwyższego? Proszę cię, nie dręcz mnie... Łuk. 8/27-28
Co do tego faktu, nie ma najmniejszej wątpliwości. Ten sam tytuł w Starym Przymierzu odnosił się także do Boga JHWH:
Niech wiedzą, że Ty jedynie, który masz imię Jahwe, jesteś Najwyższym... Ps 83/19

Będę się weselił i radował w tobie, Będę opiewał imię twoje, Najwyższy! Ps. 9/3

Wołam do Boga Najwyższego, do Boga, Który do końca doprowadzi sprawę moją. Ps. 57/3
Przy założeniu, że Bóg Jahwe to Ojciec, nasza dalsza dyskusja nie ma większego sensu. Jednakże w poprzednich artykułach dotyczących tego tematu, wydaje mi się, że w sposób dość klarowny pokazałem, że powyższe założenie  nie może być prawdziwe. Słowa Pana Jezusa mówiące o tym, że Izraelici nie słyszeli głosu Ojca Jana 5/36-37. Oraz słowa apostoła Pawła z I Kor. 10/4, że to Jezus Chrystus prowadził ten naród w czasach Starego Przymierza, są bardzo precyzyjne i nie pozostawiają żadnego pola manewru do innej interpretacji.
Czy mamy zatem do czynienia z pomyłką ? Czy nazywając Pana Jezusa, kiedy był w postaci-naturze Bożej, Bogiem Najwyższym, jest niewłaściwe-jest herezją ?
Jednego możemy być całkowicie pewni, z ust Bożych nie wyszła żadna  pomyłka. Jeżeli są jakieś nieścisłości, to powstają one z winy ludzi, którzy  tłumaczyli teksy biblijne bardzo często tak jak wierzyli, a nie tak jak to wynikało np. z kontekstu.
Co do drugiego pytania. Ilu bogów wymyślili ludzie ? Całe zastępy. W samym Egipcie było około 800 różnych bóstw, mniej lub bardziej ważnych. Król Salomon miał 700 żon i każdej pozwolił na czczenie swoich bogów. I Król 11/1-8
Słowa Boże zawarte w Psalmie 97/9:
  Ty bowiem, Panie, jesteś Najwyższy na całej ziemi, bardzoś wywyższony nad wszystkich bogów!
Oraz w Psalmie 135/5:
Zaiste, wiem, że wielki jest Pan, a Pan nasz jest nad wszystkich bogów.
Bardzo wyraźnie mówią, w jakich relacjach należy rozpatrywać tytuł Boga Najwyższego.
Bardzo ważne jest, abyśmy zrozumieli, że w czasach Starego Przymierza, jedynym prawdziwym i żyjącym Bogiem, który dał się poznać ludziom, jako Bóg Wszechmogący i Wszechwiedzący, był Bóg JHWH, czyli Pan Jezus w naturze Bożej. Dzięki swoim atrybutom niejednokrotnie pokazał ile byli warci owi wymyśleni przez ludzi bogowie. Dlatego też, wyłącznie w odniesieniu do wszystkich znanych bóstw tego świata, należy rozważyć, komu przysługiwał tytuł Najwyższego Boga.
Dlaczego to jest tak ważne ? Czy jest to nam potrzebne w kwestii zbawienia?
Mając właściwe poznanie, dzięki mądrości Bożej, nie tylko w tej kwestii, ale w odniesieniu do całego Słowa Bożego, możemy powiedzieć, że nasza wiara oparta jest na prawdzie Bożej. W ten sposób, gdy innym będziemy głosili prawdy Boże,  nie staniemy się kłamcami, a to już jest kwestia zbawienna, gdyż żaden kłamca nie odziedziczy Królestwa Bożego Obj. 21/8
Tytuł Boga Najwyższego może nosić tylko jeden. Na samym początku zacytowałem fragmenty, które bardzo wyraźnie wskazują, że ten tytuł odnosi się również do Boga Ojca. Więcej. W Pierwszym Liście do Koryntian 11/3 jest mowa o tym, że głową Pana Jezusa jest Bóg Ojciec:
A chcę abyście wiedzieli, że głową każdego męża jest Chrystus, a głową żony mąż, a głową Chrystusa Bóg.
Ja wierzę, że takie relacje miedzy Synem, a Ojcem były od zawsze. Nawet wtedy gdy Ojciec i Syn, byli w naturze Bożej.  Ktoś powie, że jest to dowód na to, że to rzeczywiście Ojciec jest tym Najwyższym Bogiem. A ja odpowiem, że jest to prawda. Należy tylko pamiętać, że Bóg Ojciec dał się poznać ludziom dopiero w czasach Nowego Przymierza, kiedy Pan Jezus dla nas zrezygnował z bycia Bogiem. To nie kto inny, tylko Jezus Chrystus pokazał nam Boga Ojca.
     Jednakże, od samego początku stworzenia, z ludźmi  fizycznie obecny był Pan Jezus, który był wtedy w postaci Boga Wszechmogącego-Boga JHWH. To On fizycznie stworzył nas i wszystko, co wokół nas otacza. Jaka zatem była rola Ojca ?
Jak buduje się dom, myślę, że wszyscy wiedzą. Aby powstał przede wszystkim potrzebny jest projekt i ktoś kto go zrealizuje. Zatem potrzebujemy architekta-projektanta i ekipy budowlanej. Przy czym należy pamiętać, że projektant nie buduje domu, od tego są budowlańcy, on jedynie nadzoruje, kontroluje czy budowa jest realizowana zgodnie z planem. Takim projektantem, architektem jest Bóg Ojciec natomiast ekipą budowlaną był Wszechmogący Bóg JHWH, którym okazał się,  jak już powinniśmy wiedzieć Pan Jezus. Gdy w to uwierzymy, będzie łatwiej rozumieć te wszystkie fragmenty, przede wszystkim z Nowego Przymierza, które mówią bardzo wyraźnie, że przez Pana Jezusa wszystko powstało. Ojciec zaprojektował, a Syn wszystko zgodnie z projektem stworzył. Należy pamiętać, że uczynił to będąc w postaci Boga Wszechmogącego. Jest jeszcze jedna rzecz, Ojciec nie musiał kontrolować, czy Syn wszystko uczyni zgodnie z projektem. On zawsze miał pełnię zaufania do swego Syna, że będzie On we wszystkim posłuszny Jego woli.
Jak sami możemy się przekonać, jeżeli chodzi o tytuł Boga Najwyższego nie ma żadnej sprzeczności, że raz odnosi się on do Pana Jezusa, a innym razem do Ojca. Należy tylko uwzględnić odpowiedni czas i punkt odniesienia, a wszystko staje się proste.  cdn.


19 gru 2017

Imię JHWH do kogo należy ? cz. 2

Jak już wspomniałem, nie może być jakiejkolwiek pomyłki ze strony Pana Jezusa. Tak jak baranek paschalny, który symbolizował Pana Jezusa, miał być bez skazy II Mojż. 12/5, takim właśnie okazał się Jezus Chrystus, nasz Zbawiciel. Nie popełnił ani jednego nieposłuszeństwa wobec Boga Ojca, Jego woli, Jego prawa. Przez całe swoje życie na ziemi, zawsze we wszystkim był posłuszny Ojcu. Dlatego też, Słowo Boże wydało o Nim takie świadectwo:
On grzechu nie popełnił ani nie znaleziono zdrady w ustach jego I Piotra 2/22

On tego, który nie znał grzechu, za nas grzechem uczynił…          II Kor. 5/21

Ponieważ Ja mówię prawdę nie wierzycie mi. Któż z was może mi dowieść grzechu? Jeśli mówię prawdę, dlaczego nie wierzycie mi ?           Jan 8/45-46
Skoro mamy pewność, że Pan Jezus jest prawdomówny, ponieważ nie popełnił ani jednego grzechu, to słowa z Ewangelii Jana 5/37 o tym, że głosu Ojca Izraelici nigdy nie słyszeli, ani postaci nie widzieli, są jak najbardziej prawdziwe. Nigdy nie powinniśmy mieć żadnej wątpliwości, co do czystego życia naszego Zbawiciela. Zatem, powtórzę pytanie: Czyj głos słyszeli Izraelici i z kim tak bezpośrednio rozmawiał sam  Mojżesz ?
Na podstawie słów Pana Jezusa, Boga Ojca z całą pewnością możemy wykluczyć. Jeżeli nie Bóg Ojciec, to kto ?
W liście do Filipian 2/6 czytamy:
On to, istniejąc [od wieków] w postaci Boga, nie uznał za stosowne korzystać ze swej równości z Bogiem BWP
Oraz w Ewangelii Jana 1/1:
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo.
Dwóch świadków: List do Filipian 2/6 oraz Ewangelia Jana 1/1 bez cienia jakiejkolwiek wątpliwości potwierdzają, że oprócz Boga Ojca, był jeszcze ktoś, kto również był w postaci Bożej, kto był także Bogiem. Słowo, które było Bogiem, było u Boga.
Co do tej kwestii nie powinnyśmy mieć żadnej wątpliwości. Jak również, co do tego, że owym Bogiem był Syn Boży, Pan Jezus, który:
 ... wyparł się samego siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom; a okazawszy się z postawy człowiekiem, uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci, i to do śmierci krzyżowej. Filipian 2/7-8
Oraz
A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy. Jan 1/14
Apostoł Paweł w I Kor. 10/1-4 nie pozostawia cienia wątpliwości, kto  w Starym Przymierzu prowadził naród Izraelski. Kto towarzyszył im w ich wędrówce:
A chcę, bracia, abyście dobrze wiedzieli, że ojcowie nasi wszyscy byli pod obłokiem i wszyscy przez morze przeszli. I wszyscy w Mojżesza ochrzczeni zostali w obłoku i w morzu,  wszyscy ten sam pokarm duchowy jedli,       i wszyscy ten sam napój duchowy pili; pili bowiem z duchowej skały, która im towarzyszyła, a skałą tą był Chrystus.
Jezus Chrystus zanim pojawił się na ziemi, wyłącznie jako Syn Człowieczy, był Bogiem Jahwe.
Tak, drogi Czytelniku, nasz Zbawiciel był Bogiem, który rozmawiał z Adamem. Był tym, którego głos słyszał Izrael. Był tym, z którym tak bezpośrednio-twarzą w twarz, z ust do ust-rozmawiał Mojżesz. Był tym Bogiem, który towarzyszył Izraelowi podczas ich wędrówki. To w Panu Jezusie jako Bogu Wszechmogącym wypełniły się słowa, że:
Wszystko przez nie powstało, a bez niego nic nie powstało, co powstało. Jan 1/3
Dziś z całą pewnością już nie jest Bogiem. Taka jest prawda.
Aby żyć w prawdzie, która płynie ze Słowa Bożego nasz umysł powinien w końcu zaakceptować, bardzo ważny przekaz, że:

Pan Jezus wyłącznie jako Bóg Wszechmogący mógł stworzyć nasz świat i wszystko, co go otacza. Wypełniając w ten sposób słowa, które o tym mówią Jan 1/3. I wyłącznie jako człowiek, mógł nas zbawić, składając z siebie samego ofiarę za nasze nieposłuszeństwo. Wypełniając swoją rolę w planie zbawienia ludzkości. cdn.

16 wrz 2017

Kto tak naprawdę wstawia się za nami u Boga ?

Jeśli ktoś przeczytał na tym blogu, artykuł na temat bałwochwalstwa, to dzięki zawartym w nim Słowom Boga, powinien już wiedzieć, powinien być już zorientowany, jaką moc posiadają bałwany, do których człowiek się modli i w dodatku,  które sam sobie stworzył .  Warto zapamiętać, że: Żadnej sprawczej mocy w nich nie ma !!!
Tym artykułem pragnę przybliżyć Ci, drogi Czytelniku, kto tak naprawdę wstawia się za nami u Boga:
I Jan. 2/1
 Dzieci moje, to wam piszę, abyście nie grzeszyli. A jeśliby kto zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa, który jest sprawiedliwy.

Rzym. 8/34
Któż będzie potępiał? Jezus Chrystus, który umarł, więcej, zmartwychwstał, który jest po prawicy Boga, Ten przecież wstawia się za nami.

Hebr. 9/24
Albowiem Chrystus nie wszedł do świątyni zbudowanej rękami, która jest odbiciem prawdziwej, ale do samego nieba, aby się wstawiać teraz za nami przed obliczem Boga;

Hebr. 7/24-26
Ale Ten sprawuje kapłaństwo nieprzechodnie, ponieważ trwa na wieki. Dlatego też może zbawić na zawsze tych, którzy przez niego przystępują do Boga, bo żyje zawsze, aby się wstawiać za nimi.
Takiego to przystało nam mieć arcykapłana, świętego, niewinnego, nieskalanego, odłączonego od grzeszników i wywyższonego nad niebiosa;

Przedstawione przeze mnie fragmenty Pisma Świętego- Słowa Boga, kierowane do rodzaju ludzkiego są tak jednoznaczne, wymowne, proste, że nie można ich inaczej zrozumieć, jak wyłącznie tak: Człowiek, który grzeszy nie musi iść do konfesjonału, nie musi modlić się do martwych obrazów, rzeźb czy tak zwanych  całych zastępów świętych. Kochani, bądźmy świadomi, że jeżeli ktoś lub coś jest martwe, to nie jest nam w stanie w niczym pomóc. Powiem więcej, człowiek nie powinien w ogóle tego robić, gdyż z całą pewnością takiego postępowania nasz Stwórca, od samego początku nigdy nie akceptował i nigdy nie zaakceptuje. Tego kochani możemy być całkowicie pewni. Jeżeli już zgrzeszyliśmy to przyjdźmy z tym grzechem w pokorze i ze szczerym sercem do Jezusa Chrystusa, który jako jedyny siedzi po prawicy Ojca i wstawia się za nami. Gdyż jako jedyny Arcykapłan został za swoje posłuszeństwo, poświęcenie, bezgrzeszne życie, które złożył na ofiarę za nas, z martwych wzbudzony, do życia wiecznego. Bóg Ojciec wielce wywyższył Syna i tylko w Jego krwi każdy człowiek, który szczerze odwzajemni miłość Najwyższego za sprawą swej miłości wyrażonej w  posłuszeństwie, wierze i dobrych uczynkach, będzie mógł „wyprać swe zbrukane przez grzech szaty”. Kochani nie ma innej drogi. Dlatego tak gorąco zachęcam każdego, aby ze swoimi grzechami, problemami przychodzili wyłącznie do Syna Bożego naszego jedynego Zbawiciela i pośrednika między nami a Bogiem Ojcem, Jezusa Chrystusa:      
Mat. 11/27-30
Wszystko zostało mi przekazane przez Ojca mego i nikt nie zna Syna tylko Ojciec, i nikt nie zna Ojca, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić. Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie.
Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest miłe, a brzemię moje lekkie.
Skoro Słowo Boże, czyli sam Bóg Ojciec zaświadcza, że wszelkie obrazy, rzeźby, zastępy martwych świętych, przed którymi się człowiek kłania są niczym, są obrzydliwością-bałwanami w Jego oczach i nie mogą nam w niczym pomóc, to proszę przeczytajmy kolejne wersety, które mówią, co czeka tych, którzy nie przyjęli Jezusa Chrystusa jako jedynego pośrednika i orędownika, który zarazem jest naszym  Zbawicielem:
II Piotr. 3/7
 Ale teraźniejsze niebo i ziemia mocą tego samego Słowa zachowane są dla ognia i utrzymane na dzień sądu i zagłady bezbożnych ludzi.


Judy 1/14-15
1O nich też prorokował Henoch, siódmy potomek po Adamie, mówiąc: Oto przyszedł Pan z tysiącami swoich świętych, aby dokonać sądu nad wszystkimi i ukarać wszystkich bezbożników za wszystkie ich bezbożne uczynki, których się dopuścili, i za wszystkie bezecne słowa, jakie wypowiedzieli przeciwko niemu bezbożni grzesznicy.

Wiem, że po przeczytaniu tych fragmentów wielu zarzuci mi, że po raz kolejny straszę ludzi. Ani nasz Stwórca, bo przecież to są Jego słowa, ani ja, nikogo nie straszymy. Nasz bezgranicznie kochający nas Ojciec, przez swego Syna Pana Jezusa jedynie ostrzega, przed skutkami odrzucenia wyciągniętej do nas pomocnej dłoni. Ja czynie również to samo. Co jest złego w tym, że ostrzega się innych przed grożącym im niebezpieczeństwem ? To raczej szlachetna postawa, niż powód do krytyki. Tylko ludzie, którzy nie znają prawdziwego charakteru Boga Ojca, będą Go przedstawiać, jako strasznego, bezwzględnego tyrana, który strachem pragnie rządzić swoim ludem. To nie jest prawdziwy obraz pełnego miłości i sprawiedliwości Boga, który jest również Bogiem konsekwentnym. A o tym ludzie już nie chcą pamiętać lub nie wiedzą.
Kochani, jedno jest pewne, Ojciec obdarzył nas, swoje dzieci wolną wolą i z całą pewnością nie będzie w nią ingerował. Jeżeli dla kogoś Jezus Chrystus nie jest jedynym pośrednikiem i orędownikiem, to Bóg szanuje ten wybór człowieka, ale człowiek powinien wówczas pamiętać, że tylko wyłącznie on jest odpowiedzialny jaka będzie jego przyszłość. Gdyż Słowo Boże bardzo wyraźnie mówi:
Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus…  I Tym. 2/5
Skoro jest jeden pośrednik, to jest również jeden logiczny wniosek, że nie może być ich wielu. Okazuje się, że bardzo duża grupa ludzi ma wielki problem ze zrozumieniem, że jeden zawsze oznacza jeden. Dlatego też, uczynili sobie wielu pośredników do których się modlą. A przecież w szkole, jako dzieci, uczyli się podstaw matematyki. No cóż, jak widać, wiedza bywa bardzo ulotna.
Człowiek powinien również pamiętać, że modlitwy, które są kierowane do Stwórcy za pomocą bałwanów-obrzydliwości nie mają w ogóle szans na dotarcie przed oblicze Boże. Tego również możemy być pewni. Tylko za sprawą Jezusa Chrystusa, który wstawia się za swymi posłusznymi dziećmi, który jest jedynym orędownikiem i pośrednikiem między nami a Ojcem nasze prośby docierają przed Boży tron. Czy zostaną wysłuchane? Jest to temat na inny artykuł.
  Dobry, pełen miłości Ojciec wraz ze swym Synem Jezusem Chrystusem, ze swej strony uczynili wszystko, aby człowiek mógł żyć wiecznie, aby odzyskał to, co utracił na samym początku. Czy skorzystamy z tej jedynej niepowtarzalnej szansy, zależy wyłącznie od nas. Bardzo gorąco namawiam wszystkich do poznania jedynego i prawdziwego Boga Ojca i Syna Człowieczego Pana Jezusa.
 Drogi Czytelniku otwórz swe serce i umysł na mądrość Bożą i daj się poprowadzić mocy Bożej, abyś zdobył właściwe poznanie i dzięki niemu mógł dokonać dobrego wyboru i żył wiecznie. Życzę tego wszystkim.
                                                Jacek Siedlecki



                                     

                                                     

13 sie 2017

O potrzebie zmian w życiu człowieka





Istnieje opinia, że starych drzew się nie przesadza. Jeżeli chodzi o przyrodę, to rzeczywiście przesadzanie starych drzew wiąże się z dużym ryzykiem, że mogą nie przyjąć się na nowym miejscu. Tego poglądu bardzo często używa się w odniesieniu także do ludzi, jeżeli chodzi o zmianę miejsca zamieszkania, czy zmianę wyznawanej religii. Czy rzeczywiście jest to właściwe stanowisko ?
W Ewangelii Jana 3/1-7 mamy bardzo interesującą rozmowę:
A był człowiek z faryzeuszów imieniem Nikodem, dostojnik żydowski. Ten przyszedł do Jezusa w nocy i rzekł mu: Mistrzu! Wiemy, że przyszedłeś od Boga jako nauczyciel; nikt bowiem takich cudów czynić by nie mógł, jakie Ty czynisz, jeśliby Bóg z nim nie był.
Nikodem jak widać jest mądrym człowiekiem, gdyż wyraźnie stwierdza, że Pan Jezus jest posłańcem Bożym. Te słowa wynikają z faktu, że Nikodem jest również bystrym obserwatorem. Zdaje sobie sprawę, że cuda których dokonywał Pan Jezus, mógł dokonać wyłącznie człowiek, z którym był Bóg. Jakie padają słowa z ust Pana Jezusa, na powyższe stwierdzenie Nikodema ?
Odpowiadając Jezus, rzekł mu: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego.
Nikodem wywodził się z narodu wybranego, był dostojnikiem żydowskim w starszym wieku, zapewne mocno osadzonym na gruncie religii żydowskiej i nagle słyszy taką odpowiedź. Nie rozumie jej. Dlatego nie powinna nas dziwić, reakcja Nikodema wyrażona w następujących słowach:
Rzekł mu Nikodem: Jakże się może człowiek narodzić, gdy jest stary? Czyż może powtórnie wejść do łona matki swojej i urodzić się?
Jego myślenie jest bardzo przyziemne. Nie dociera do niego, że on stary Żyd, chcą być zbawionym, musi się na nowo narodzić, musi zmienić dotychczasowe myślenie. Pan Jezus wyjaśnia mu, na czym polega nowo narodzenie w oczach Bożych:
Odpowiedział Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi z wody i z ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego.
Co się narodziło z ciała, ciałem jest, a co się narodziło z ducha, duchem jest. Nie dziw się, że ci powiedziałem: Musicie się na nowo narodzić.
Jak rozumieć wyrażenie: jeśli się kto nie narodzi z wody i z ducha. Jeżeli chodzi o narodziny z wody, to sprawa jest bardzo prosta. Chodzi o chrzest przez zanurzenie, który jest wynikiem świadomego wyboru zawarcia przymierza z Panem Jezusem, i tu przechodzimy do narodzenia z ducha. Bo, aby dojść do świadomego wyboru należy przede wszystkim zmienić swoje myślenie, nastawienie, przez otwartość umysłu. O tym bardzo wyraźnie mówi fragment z Listu do Rzymian  12/2 BT:
Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu miłe i co doskonałe.
Zmiana myślenia, przewartościowania swojego życia to początek narodzenia z ducha. Za nią powinna pójść zmiana postępowania. Mówią o tym słowa z Listu do Efezjan 4/22-24 BT:
Zewleczcie z siebie starego człowieka wraz z jego poprzednim postępowaniem, którego gubią zwodnicze żądze, i odnówcie się w duchu umysłu waszego, a obleczcie się w nowego człowieka, który jest stworzony według Boga w sprawiedliwości i świętości prawdy.
Oraz z Listu do Rzymian 8/13 BT
Bo jeżeli będziecie żyli według ciała, czeka was śmierć. Jeżeli zaś przy pomocy ducha zadawać będziecie śmierć popędom ciała – będziecie żyli.
Narodzenie z ducha oznacza w tym przypadku zmianę myślenia. Otwartość naszego umysłu na potrzebę zmian, jeśli ona jeszcze nie nastąpiła. Jeżeli to nie nastąpi nie będzie można wejść do Królestwa Bożego. Słowa Pana Jezusa są jednoznaczne:
I rzekł: Zaprawdę powiadam wam, jeśli się nie nawrócicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Niebios. Mat. 18/3
Należy pamiętać, że nowo narodzenia to początek drogi, którą każdy człowiek myślący o swojej teraźniejszości i przyszłości powinien kroczyć, gdyż tam, na jej końcu czeka już na nas, Pan Jezus. Który zabierze do domu Ojca każdego, kto wytrwa do ostatnich swoich chwil życia w przymierzu, zawartym w wodzie i w duchu.
To wyłącznie od ciebie, drogi Czytelniku zależy czy udasz się w tą cudowną podróż z Panem Jezusem. Tu nie ma limitu zaproszeń. Każdy człowiek może z niego skorzystać. Jednakże należy pamiętać, że to nie my dyktujemy warunki Bogu, na jakich chcielibyśmy się dostać do Jego domu. Ale to Gospodarz zaproszenia je stawia. W tym przypadku jest tylko jeden warunek. Zmienić swoje życie na takie, które będzie podobało się Bogu. Przyjąć z pełną ufnością i miłością, jak dzieci, że Boże prawo jest dane wyłącznie dla naszego dobra i postępować zgodnie z jego wskazaniami. Jeżeli będziesz, drogi Czytelniku czerpał ze wzoru, którym jest Jezus Chrystus i naśladował Go, wówczas będziesz:
… jak drzewo zasadzone nad wodą, które nad potok zapuszcza swoje korzenie, nie boi się, gdy upał nadchodzi, lecz jego liść pozostaje zielony, i w roku posuchy się nie frasuje i nie przestaje wydawać owocu. Jer. 17/8
Gdyż:
Błogosławiony mąż, który polega na Panu, którego ufnością jest Pan ! Jer. 17/7
Życzę ci, drogi Czytelnik mądrości Bożej, abyś zmieniał swoje życie na lepsze, abyś mógł zamieszkać w  nowy domu, który już na ciebie czeka, i do którego wprowadzi cię, Pan Jezus.